Obraz (-zy) roku
7 stycznia 2009 · Autor: Bartłomiej Krystyński
Jak rok długi tak obfity w przeróżne wydarzenia, których nie sposób zapamiętać. Życie każdej jednostki jest tak ekspresyjne, że trudno, by umysł ludzki zapisał wszystko niczym twardy dysk komputera. A co dopiero zagregowane losy i decyzje jednostek w skali Polski, czy świata?! Działo się w 2008 roku wiele, ale to samo można powiedzieć i o poprzednich latach. Czy miniony rok był bardziej przełomowy niż jego kalendarzowi poprzednicy? Na pewno kilka wydarzeń miało charakter kluczowy jeśli chodzi o sprawy polityczne, ekonomiczne, a przede wszystkim życie zwykłych ludzi. Ciężko jest dokonywać ocen, zwłaszcza jeśli dotyczą one problematyki tak rozległej, której dalszy ciąg dopiszą już inne liczby w kalendarzu na rok 2009. Powstrzymam się od ocen i przewidywań, a minione 365 dni podsumuję rozwijając filmową rolkę pamięci na której przewrotny umysł zarejestrował tak niewiele z tak nieprzebranej ilości wydarzeń na naszym globie.
08.08.2008
Dokąd on tak biegnie? A może on nie biegnie tylko leci, lewituje? Li Ning, biznesmen, a kiedyś słynny gimnastyk gwiżdże sobie na prawa natury. Trzymając boski ogień w ręku, przemierza dzielnie koronę ogromnego stadionu, by wykonać prostą, ale być może najważniejszą czynność w swoim czterdziestopięcioletnim życiu. Już dociera do celu. Przykłada ogień do specjalnej konstrukcji i… I znicz płonie, a 29. Letnie Igrzyska Olimpijskie w Pekinie zostają oficjalnie rozpoczęte. Wiele kontrowersji pojawiło się wokół tej sportowej imprezy. Główny zarzut od którego odchodziły wszystkie inne, dotyczył tego, że organizacja igrzysk przypadła państwu niedemokratycznemu, które za nic ma ludzką godność. Poruszano często kwestię Tybetu i łamania praw człowieka w Chinach. Olimpiadę w Pekinie porównywano m.in. do igrzysk w Berlinie w 1936 r., które hitlerowska machina wykorzystała propagandowo. Sportowcy i politycy zapowiadali bojkot Pekinu, pojawił się problem rozdziału sportu od polityki. Deklaracje deklaracjami, a życie życiem. Impreza odbyła się we wspaniałej oprawie. Spektakl w dniu otwarcia był naprawdę imponujący. Sportowcy walczyli jak zwykle, zdobywali (bądź nie) medale i cieszyli się, że biorą udział w jednym z najważniejszych wydarzeń w ich życiu. A organizatorzy? Chcieli pokazać, że Chiny to potęga, pretendująca do bycia światowym mocarstwem. Czym im się to udało? Jakby nie patrzeć w sklepach od lat pełno jest towarów sygnowanych napisem „Made in China”. Czy Chiny zostaną przeciwwagą USA?
Sierpień 2008
Śniady brunet idzie w otoczeniu licznej grupy osób. Nie wiemy dokąd zmierza, ale domyślamy się, że większość z ludzi, których ma przy sobie to ochroniarze. Wcale nas to nie dziwi, w końcu ów mężczyzna to Micheił Saakaszwili, prezydent Gruzji, małej kaukaskiej republiki. Nagle padają strzały… Ochroniarze szczelnie zasłaniają swojego przywódcę i popychają go na ziemię. W oczach Saakaszwilego widać paniczny strach. Prowadzony pośpiesznie do samochodu rozgląda się nerwowo w obawie o swoje życie. Czyżby zamach? W sierpniu wewnętrzny konflikt Gruzji o zbuntowaną republikę Osetię Południową przekształcił się w wojnę z Rosją. W czasie, gdy w Pekinie trwały letnie igrzyska, wydarzenie promujące pokój, na Kaukazie ginęli ludzie. Dlaczego Saakaszwili doprowadził do wojny, mając świadomość, że porywa się na Goliata? Czy mógł wątpić, że Kreml wesprze Osetię w której stacjonowały „Rosyjskie Siły Pokojowe”? Kto zawinił? Faktem jest, że Rosja włączyła się w wewnętrzne sprawy innego państwa, oficjalnie po to, by bronić życia cywilów i (o zgrozo!) działaniami militarnymi przymusić Gruzję do pokoju. Konflikt pochłonął ofiary, rozbił rodziny, pozbawił ludzi dorobku całego życia. Prezydent Francji Nikolas Sarkozy wynegocjował porozumienie pokojowe według którego Rosja miała wycofać wszystkie swoje siły na pozycje sprzed konfliktu. Do incydentów jednak wciąż dochodzi. Konflikt w Gruzji wyraźnie pokazał, że Rosja nie śpi, a jej imperialne apetyty nie przygasły. Ukraina i Gruzja aspirują do NATO, co Moskwę z oczywistych względów razi. No i w tym wszystkim akcent polski, jeszcze jedna igła w napięte stosunki z naszym wschodnim sąsiadem. Polska, głównie w osobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego opowiedziała się w konflikcie po stronie Gruzji. Lech Kaczyński był twórcą koalicji państw, których przywódcy manifestowali w Tbilisi solidarność z narodem gruzińskim. Czy powinniśmy się obawiać Rosji?
19-20.08.2008
Amerykański samolot kołuje. Na swym pokładzie przewozi dwie ważne osoby, które mają tu w Warszawie do wykonania bardzo ważne, choć manualnie nieskomplikowane zadanie. Na gości czeka komitet powitalny, czarne limuzyny i masa ochroniarzy. W końcu ogromna maszyna kończy naziemną część swojej podróży. Podjeżdżają schody, otwierają się główne drzwi. Po chwili w ich wylocie staje czarnoskóra elegancka pani, jeden z najważniejszych polityków na świecie, Condoleezza Rice. Za nią pojawia się uśmiechnięta twarz jej polskiego odpowiednika, ministra Radka Sikorskiego. Przyjechali z tarczą… 20 sierpnia Radosław Sikorski i Condoleezza Rice w imieniu Polski i Stanów Zjednoczonych podpisali umowę o rozlokowaniu w Polsce elementów tarczy antyrakietowej. Konstrukcja ma stanąć w Redzikowie koło Słupska. W bazie będzie przebywać około 200–300 amerykańskich żołnierzy i inżynierów. Na terenie obiektu znajdą się także silosy mieszczące 10 rakiet przechwytujących oraz infrastruktura logistyczno-techniczna, jak budynek obsługi rakiet i ich magazyn. Negocjacje w sprawie instalacji w Polsce tarczy antyrakietowej trwały długo. Stronie amerykańskiej bardzo leżała na sercu zgoda Polski. Zwolennikiem tarczy był od początku Lech Kaczyński. Rząd Donalda Tuska wykazywał wahania, co stało się kolejnym przedmiotem niekończącego się sporu między Pałacem Prezydenckim a Kancelarią Premiera. W końcu jednak doszło do finalizacji trudnych rozmów. Według premiera Tuska wynegocjowaliśmy korzystną umowę, która wzmocni obronność naszego kraju (mamy zakupić do 2018r. 2 bataliony rakiet Patriot). Oczywiście taki stan rzeczy nie podoba się Rosji, która uważa, że tarcza wymierzona jest w nią. Moskwa od początku sprzeciwiała się tej inicjatywie, proponując USA inną lokalizację instalacji. Jednak w planie Waszyngtonu w grę wchodziły tylko Polska i Czechy. Podpisanie umowy o traczy zbiegło się z konfliktem na Kaukazie. Mówi się, że sprawa Gruzji przyspieszyła koniec negocjacji. Czy tarcza antyrakietowa jest Polsce potrzebna?
04.11.2008
Na scenę wschodzi czterdziestosiedmioletni czarnoskóry mężczyzna, który podczas ostatniego roku stał się jednym z najbardziej rozpoznawanych ludzi na świecie. Zresztą rozpoznawalność idzie w parze za sympatią. Senator Barack Obama już wie, że został 44. Prezydentem Stanów Zjednoczonych. Pokonał Johna McCaina w najdroższym w dziejach, długim i karkołomnym wyścigu o Biały Dom. Za chwilę przemówi do swoich wyborców i powie im, że razem mogą zrobić wiele dla Ameryki. Chęć zmiany po 8 latach rządów Georga Busha była ogromna. Nadzieję Amerykanom dał senator z Illinois. Listopadowe wybory miały znaczenie historyczne. Po raz pierwszy prezydentem USA został Afroamerykanin. Przeciwnicy zarzucali Barackowi Obamie brak konkretnego programu, a przede wszystkim niezorientowanie w sprawach międzynarodowych. Obama nie był entuzjastą budowy tarczy antyrakietowej, więc pojawił się problem, czy zawarte w umowie z Polską postanowienia będą konsekwentnie realizowane przez stronę amerykańską. Przed Brackiem Obamą trudne zadania, jak kryzys ekonomiczny czy sprawa Rosji. Jakim prezydentem będzie Barack Obama?
Tu skończmy przegląd filmowej taśmy, która głównie naświetlała się w sierpniu. Wymienione wyżej wydarzenia wskazują jak niezwykle powiązany jest nasz świat. Na postawione wyżej pytania odpowie rok 2009, a jak nie zdąży to zajmie się tym jego kalendarzowy następca. Z rzeczy mniej istotnych mogłem wspomnieć, o tym, że Polacy na olimpiadzie w Pekinie zdobyli mniej niż od nich oczekiwaliśmy, co nie świadczy dobrze o naszym sporcie. Zaangażowanie prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji nie było zbyt profesjonalne, a język dyplomacji niestety ustąpił miejsca emocjom. Konflikt między prezydentem a premierem musiał dać o sobie znać nawet w tak ważnym momencie dla obu panów, jak podpisanie umowy o tarczy antyrakietowej: premier zacytował prezydenta, a ten śmiał się z angielszczyzny Tuska. Kampania wyborcza w USA też obfitowała w nieczyste zagrania. Obama porównał senator Palin do świnki, a republikanie Obamę do Paris Hilton. Mogłem o tym wspomnieć, ale po co? Budowla o nazwie „rok 2008” jest skomplikowana i trudna do opisania. Kończąc, dopełnijmy obrazu:
- Kosovo stało się niepodległe (fakt ten wpłynął na wydarzenia na Kaukazie)
- Nowym prezydentem Rosji został Dmitrij Miedwiediew (ale wiadomo, że rządzi premier Putin)
- Polska obchodziła 90 - lecie odzyskania niepodległości
- Świat zalał kryzys gospodarczy, który rozpoczął się w USA na tamtejszym rynku nieruchomości
- Odszedł prof. Bronisław Geremek, jeden z najlepszych polskich polityków, znakomity dyplomata i profesjonalista.


