Prezydent tupnął nogą

25 grudnia 2008 · Autor: Maja Bielakowicz  

Lech KaczyńskiCzy to możliwe, żeby prezydent dużego europejskiego państwa obraził się na znaczną część obywateli tylko dlatego, że nie wybrali partii jego brata? Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tak się właśnie stało. Lech Kaczyński znów pokazał się ze swojej najgorszej strony. To właśnie zachowania w tym dobrze już znanym nam stylu zgubiły kaczym. Są one z resztą jednym z wyznaczników kaczyzmu, który osiadł na mieliźnie ksenofobii, uprzedzeń, wstecznych poglądów i populistycznych zapędów. Miejmy nadzieje, że już tam zostanie i zginie śmiercią naturalną wraz z absurdalnym projektem IV RP.

To wszystko jednak nie dociera do głowy naszego państwa. —adnej nauki nie wyniósł on z trudnej lekcji, jaką dała mu demokracja.

Zaczęło się więc w dawnym stylu – tupnięcie nogą – prezydent (który nie chce się przyznać do wszystkich Polaków a jedynie do słusznej ich części) – chce przeprosin. Za niewybredne ataki na PO oczywiście sam PiS przepraszać nie musi. Taka jest już logika Kalego. Ale żeby prezydent…? Nie godzi się.

Powyborczy szok nie może tłumaczyć głowy państwa np. z tego, że nie wygłosił żadnego przemówienia w Sejmie po wyborach, w ogóle zniknął jakby obrażony, urażony, i do całego społeczeństwa zrażony… Nie jesteśmy w przedszkolu, tylko w Pałacu Prezydenckim, a na ręce patrzy nam cały świat. Znów będzie żenująco? Nie godzi się.

Niestety, nie będzie przełomu, pojednania w imię interesu Polski. Kaczyński musiałby odzyskać swoje zabawki, ale ludzie nie chcą oddawać ich w ręce człowieka o skłonnościach, delikatnie mówiąc, autorytarnych. Ubolewam nad tym, że nad nowym rządem, który przecież zyskał miano rządu nadziei (przynajmniej na spokój) będzie nadal krążyło widmo kaczyzmu – wetującego, krzyczącego, bijącego na alarm w katolicko-narodowe dzwony… Smutno, szaro i przygnębiająco. W końcu głosowaliśmy przeciw takiej wizji świata.

Prezydent jednej partii – tej partii – prowadzony przez zaborczego brata – będzie posłusznie wykonywał jego zadania w służbie PiSu, a nie całej, zróżnicowanej Polski, w której każdy zasługuje na szacunek i godne życie. Miejmy nadzieje, że bracia K. jeszcze się otrząsną i wyfruną ze sztywnej klatki swojej ideologii.

Wypowiedz się!

Daj nam znać, co Ty o tym myślisz...
Acha, jeśli chcesz, by przy Twoim komentarzu wyświetlał się avatar, zarejestruj się na gravatar.com!

Zastrzeżenie odpowiedzialności