Dyskusja


Chcesz pisać na forum - zaloguj się! Zaloguj Zarejestruj

Szukaj 
Wpisz słowo kluczowe:


 




Prezydent Obama

UżytkownikWpis

11:37 pm
Styczeń 26, 2009


pszetyp

Moderator

wpisów:10

1

Post edited 11:49 pm - January 26, 2009 by pszetyp


Jakie są Wasze oczekiwania, a jakie przewidywania na lata prezydentury Baracka Obamy? Czy będzie przewodził tylko w USA? Jaką politykę zagraniczną będzie prowadził (wspólnie z Hillary Clinton)? Jakie będą jego priorytety i czy sprosta ogromnym oczekiwaniom?

Adam Molicki

12:12 pm
Styczeń 27, 2009


Bżdr

Moderator

wpisów:12

2

Myślę, że czas zrozumieć, że Polska priorytetem dla Stanów raczej nie będzie, a o wizach mozemy zapomnieć. A tak nawiasem mówiąc, to jak ktoś nie zadzierał z Wujem Samem, to zdobyć wize, to chyba nie duży problem. Chyba, że trzeba będzie obstwić Iran naszymi żołnierzami i znowu za darmo wyślemy tam ludzi i nasz “wysokiej jakości” sprzęt wojskowy. Zresztą polecam setke nt. Obamy z dr Marshallem.

No pain, no game!

11:03 pm
Styczeń 29, 2009


pszetyp

Moderator

wpisów:10

3

moim zdaniem problem wiz zniknie wraz z wprowadzeniem w Polsce paszportów biometrycznych od 1 stycznia 2011. poza tym, aby wizy zniknęły Polska nie musi stać się dla USA żadnym priorytetem (którym ani nie była, ani nie jest), za to może być ważnym europejskim partnerem (ale też żadnym strategicznym), zwłaszcza w ramach NATO. może jest to wizja dość optymistyczna, ale jak zawsze wszystko zweryfikuje czas :) a aktualnie wiza to jednak problem - zwłaszcza pod względem czasowym i finansowym…


inwazji na Iran wg mnie nie będzie (chyba, że z powodu jakiejś irańskiej “prowokacji” na szeroką skalę = jeśli Iran przegnie pałę :P), więc nie będziemy mieli okazji się znów wykazać jako wierni sojusznicy USA. pod rządami Obamy Stany będą prowadziły politykę multilateralną, starając się przy tym zachować pozycję “dowódcy sztabu”, ale już nie szalonego i przestarzałego hegemona. przy wszystkich trudnościach i kryzysach jakie Obama napotyka zaraz na początku swojej prezydentury jedno powinno dodawać mu otuchy - gorzej (a nawet tak samo) jak za Busha być nie może ;] czy nie przypomina to trochę sytuacji z naszej ukochanej RP z roku 2007? ;) w naszym przypadku istotne w tematyce zmian będą też (mam nadzieję) wybory prezydenckie 2010 ;)


na koniec priorytety dla Obamy - na polu polityki zagranicznej unormowanie, a w wielu przypadkach odbudowanie pozytywnych relacji międzynarodowych, działanie na zasadzie partnerstwa, dialogu, ale przy tym jednak dowodzenie, bo czy Chiny albo UE są gotowe, aby zająć miejsce USA na świecie? a jakiegoś “kierownika” nam potrzeba ;) moim zdaniem pozytywne stosunki USA z innymi państwami i organizacjami pociągną za sobą postęp we wszystkich innych ich problemach zagranicznych.

na polu polityki wewnętrznej - odpowiedź nasuwa się sama: kryzys gospodarczy. jak na razie plan ratowania samych banków nie napawa optymizmem, ale zobaczymy co będzie dalej.


powodzenia BO! ;)

Adam Molicki

9:37 am
Luty 18, 2009


Bżdr

Moderator

wpisów:12

4

Sami możemy sobie “załatwić” wizy. Wystarczy, ze odpowiednio mała liczba wniosków będzie odrzucana w konsulatach USA. Wcale sie nie dziwię towarzystwu w Kongresie USA, że nie zabardzo chca nas witać na swojej ogromnej ojczysytej ziemi, szczególnie teraz, w czasie kryzysu gospodarczego, kiedy każde miejsce pracy jest na wage złota. Polityka wizowa z ich strony jest jak najbardziej racjonalna i nie można miec  to pretensji. My tez mamy wizy, m.in chyba do Tajwanu, Rosji, Ukrainy i Białorusi. Na pewno nie powinno być to dla nas priorytetem i nie jest.

Inwazji żadnej nie będzie, bo nie ma na to kasy. Jak już cały hajs został zainwestowany w reanimowanie ledwo dyszących banków, które niefortunnie w “ręce które lecza inaczej”,  czyli Panów - miłosników hipersuperderegulacji, to na żadną wojenkę już jarheads nie pojadą. A tak to jest na tym świecie, ze jak sie to niebanalnie” ujmuje”kasa rządzi”, a szczególnie jak trzeba w jej interesie wyrżnąć sąsiadów współlokatorów naszej planety.

Faktycznie, mozna sie doszukiwac analogi pomiędzy USA i PL, ale poważnie mówiąc, wyobraźcie sobie sytuację, kiedy naprawde, bez zbędnej ironii, na forum międzynarodowym funkcjonowalibyśmy w takiej samem roli wśród krajów Europy wschodniej, jak USA w sstosunku do świata. I jakkolwiek proporcje tych ról są wielkościami karykaturalnymi, to i tak możnaby uznac to jako wieki sukces.


Let da force be wit' Ya OB!;)

No pain, no game!

Szukaj